Zamki Jurajskie warte zobaczenia
Ukształtowanie terenu Jury sprawia, że była ona miejsce budowy warowni obronnych. Budowa fortyfikacji zaczęła się już w średniowieczu. Na szczytach ostańców powstawały wówczas drewniane grodziska, które spełniały rolę systemu obrony zachodniej granicy Polski. Natomiast pierwsze kamienne warownie zaczęły powstawać już w XIII wieku. Ilość warowni zwiększyła się wraz z rządami króla Kazimierza Wielkiego. Wówczas powstało 29 zamków, które wspierało 10 warowni obronnych. Wraz ze zmianami granicy i popularyzacją broni palnej fortyfikacje zaczęły być niszczone. Ostatnie zniszczenia miały miejsce w XVII wieku podczas słynnego potopu szwedzkiego. Niektóre z nich zostały odbudowane, ale wiele zostało opuszczonych i popadło w całkowitą ruinę. Wiele opuszczonych warowni zostało wysadzonych w powietrze. Dobrym przykładem jest tutaj Rabsztyn. Na szczęście do dziś przetrwały jeszcze malownicze ruiny, które możemy spotkać na tzw. Szlaku Orlich Gniazd. Wspaniale zachowane ruiny możemy obejrzeć w Tęczynie, Ogrodzieńcu, odbudowywane obecnie przez prywatnych właścicieli w Mirowie i Bobolicach. Do dziś w całości przerwał natomiast Zamek w Pieskowej Skale znany nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. Oczywiście nie można pominąć krakowskiego Wawelu. Naprawdę warownie jurajskie potrafią zachwycić.